Skip to main content

ProstePosty: portal, który publikuje ogłoszenia na grupach Facebooka

Właściciel minikoparki albo skupu aut należy do kilkudziesięciu lokalnych grup i traci kilka godzin tygodniowo na wklejanie w nie tego samego ogłoszenia. To gotowy produkt z kontem, pakietem i własnym kontenerem, który robi to za niego, wolniej niż on sam by chciał, i to jest zaleta.

Branża: Małe firmy usługowe i handlowe, produkt SaaS

W skrócie

  • 5 344 publikacje wykonane silnikiem produktu w trzy miesiące
  • 609 646 wyświetleń tych publikacji w 90 dni, wg statystyk Facebooka
  • 71 dni nieprzerwanej pracy jednego konta bez blokady
  • Dwa pakiety: 199 zł i 499 zł miesięcznie, siedem dni próby bez karty

O projekcie

Odbiorcą jest właściciel małej firmy usługowej: skup aut, usługi minikoparką, tartak, remonty, kosmetyka. Ma ofertę, ma konto na Facebooku, należy do kilkudziesięciu lokalnych grup i co tydzień wkleja w nie ręcznie to samo ogłoszenie. To nie jest narzędzie dla agencji, tylko produkt dla jednoosobowej firmy.

Wyzwanie

Automat publikujący na Facebooku ma dwa sposoby, żeby zaszkodzić klientowi: zablokować mu konto albo obiecać wyniki, których nie dowiezie. Trzeba było zbudować coś, co idzie wolno, mówi wprost, ile postów nie przetrwa moderacji, i zatrzymuje się samo, kiedy Facebook zaczyna coś sprawdzać.

Cele

  • Zdjąć z małej firmy godziny ręcznego wklejania ogłoszeń
  • Nie doprowadzić klienta do blokady konta
  • Pokazać dowód, że post naprawdę poszedł, a nie tylko licznik
  • Sprzedawać samoobsługowo, bez rozmowy handlowej przed startem

Wyzwania techniczne

Hasło do Facebooka nie przechodzi przez serwer

Klient loguje się sam, w prawdziwym oknie Chrome uruchomionym w jego kontenerze, które widzi w swojej przeglądarce. Po wykryciu zalogowania okno gaśnie, a w kontenerze zostaje profil przeglądarki. Hasła nie widzimy i nigdzie go nie zapisujemy.

Jeden kontener na klienta, nie jedna wielka aplikacja

Każdy klient dostaje osobny kontener, osobny wolumen, osobną bazę, osobny odcisk przeglądarki i osobny stały adres IP. Facebook nie łączy kont w jedno urządzenie, a awaria albo blokada dotyka jednego klienta, nie wszystkich.

Tempo jako cecha, nie ograniczenie

Publikacje idą w losowych odstępach, w oknie godzinowym, z dziennym limitem liczonym z puli grup, a treść rotuje między wariantami. To wynika z limitów bezpieczeństwa, których nie da się przekroczyć.

Dowód zamiast licznika

Po publikacji system sprawdza, czy post przetrwał, i pokazuje odnośnik oraz zrzut ekranu. Kiedy Facebook prosi o weryfikację, automat zatrzymuje się sam i mówi klientowi, co ma zrobić.

Rozwiązanie i wdrożenie

Portal, w którym firma kupuje i uruchamia sama

Zakładasz konto, logujesz się kodem z SMS-a, łączysz Facebooka, zaznaczasz grupy i piszesz jednym akapitem, co oferujesz. Przez siedem dni ogłoszenia wychodzą naprawdę, a fakturę dostajesz dopiero, jeśli chcesz zostać.

prosteposty.pl: strona sprzedażowa z podglądem panelu klienta, liczbami z produkcji i dwoma pakietami.

Osobna sekcja o tym, czego produkt nie obiecuje

Na stronie wisi wprost: około jedna trzecia publikacji czeka na akceptację administratora grupy, od dwudziestu do czterdziestu siedmiu procent postów znika przez moderację, a blokady konta nikt nie wyklucza. Liczby pochodzą z 5 344 publikacji własnego narzędzia.

Dwie bazy, które celowo się nie widzą

Baza wspólna trzyma tylko metadane: kto jest klientem, co kupił, czy kontener żyje. Treści kampanii i sesja Facebooka siedzą w bazie w kontenerze klienta i nikt z zewnątrz ich nie widzi.

Rezultaty

Sprawdzony silnik, nie prototyp

Kod publikujący nie powstał na potrzeby produktu. To przeniesione na Linuksa narzędzie, które wykonało 5 344 publikacje w produkcji, razem z wykrywaniem blokad i weryfikacją postów.

Klient płaci dopiero po sprawdzeniu

Siedem dni działa naprawdę, na grupach klienta i z jego konta. Bez karty, bez umowy, bez opłaty na wejściu.

Godziny tygodniowo zdjęte z właściciela

Obsługa czterdziestu grup, która zajmowała kilka godzin w tygodniu, schodzi do kilkunastu minut na przejrzenie wyników.

Wnioski

Uczciwość o ograniczeniach sprzedaje lepiej niż obietnica

Wystawienie wprost, ile postów znika przez moderację, odsiewa klientów, którzy i tak odeszliby po miesiącu z pretensjami.

Izolacja to nie luksus, tylko warunek

Przy automatyzacji cudzych kont osobny kontener, osobny odcisk przeglądarki i osobny adres IP są tym, co decyduje, czy blokada jednego klienta pociągnie za sobą resztę.

Zakres

  • Produkt SaaS od zera
  • Panel klienta i sprzedaż
  • Izolacja kontenerowa
  • Silnik publikacji

Technologie

  • Next.js
  • Express
  • PostgreSQL
  • SQLite
  • Docker
  • Traefik

Najczęstsze pytania

Czym to się różni od narzędzia desktopowego opisanego w innym case study?

Tamto jest narzędziem dla jednej firmy, uruchamianym na komputerze, gdzie człowiek zatwierdza każdy post. ProstePosty to gotowy produkt: zakładasz konto, kupujesz pakiet, dostajesz własny kontener, a publikacja idzie sama.

Czy moje hasło do Facebooka trafia na wasz serwer?

Nie. Logujesz się sam w oknie Chrome działającym w Twoim kontenerze. Hasła nie widzimy i nigdzie go nie zapisujemy.

Czy grozi mi blokada konta?

Jest możliwa i nikt tego nie wyklucza. Dlatego tempo jest wolne, limity są zaszyte na sztywno, a przy pierwszym sygnale weryfikacji system zatrzymuje się sam.

Ile postów faktycznie się pokazuje?

Około jedna trzecia czeka na akceptację administratora grupy, a od dwudziestu do czterdziestu siedmiu procent znika przez moderację. Widać, które, żeby dało się wybrać lepsze grupy.

Ile to kosztuje?

Pakiet Lokalny 199 zł miesięcznie, pakiet Firma 499 zł miesięcznie, ceny bez VAT. Pierwsze siedem dni bez opłat, faktura dopiero po decyzji o zostaniu.

Wszystkie case studies